Walcz, zawsze

Wpadły dwie żaby do dzbanka śmietany,
Koniec to świata, kum-kum, o rany!
Żegnaj ma siostro, cóż nam przypadło,
Na nic ten opór, idziemy na dno.
Jak powiedziała, tak uczyniła,
Gęstej śmietany wnet się opiła.
Lecz druga pierwszej nie usłuchała,
Ze wszystkich sił się szamotała.
Aż tę śmietanę w masło ubiła.
A potem z dzbanka w mig wyskoczyła.