Utęsknieni, niespełnieni


Dopóki jesteś ze mną,

To przyciąganiem wciąż powietrze drży.

Wyjedziesz znów, na pewno,

A mnie o Tobie pozostaną ledwie sny.

 

Kochanków są znamiona,

Próżna namiętność rządzi światłem dnia.

Tak bardzo wciąż tłumiona,

Goreje nocą, gdy wszyscy inni idą spać.

 

Lecz jesteś tak niezgodna,

Z Panią Przekorą jawny kontrakt masz.

Nie chcesz być Ty pogodna,

Po cichu niszczyć ani mi się waż!

 

Nadejdzie, wiedz to, srogi czas,

W odwiecznej walce: czułość i ból.

I zdecyduje każde z nas,

Ja jestem jego, a czy on mój?

 

Więc proszę, dzisiaj pomyśl,

Czy będziesz, Piękna, dalej kochać mnie.

Bo nie jest łatwo tak zapomnieć,

Gdy szczere męskie serce więcej chce.