Tam, gdzie lśni horyzont


Gdy zmierzch słońca, nad jeziorem,

Łodzie już ku brzegom gna.

Smutny żeglarz, wraz z wieczorem,

Chciałby zaczarować świat.

 

O przyrodzie, tej mazurskiej,

Opowiadać zaczął wnet.

By sprowadzić szczery uśmiech,

I nostalgii cichy zew.

 

Ref.

Czas zatrzymać się, przemyśleć,

Zanim życia przyjdzie kres,

Zanim z nieba promień błyśnie,

Albo z piekła płomień łez.

 

Chciałbyś gnać za swą tęsknotą,

Uśmiech dnia, nowego dnia.

Gdy opływał świt beztroską,

Wieczór ciał przynosił żar.

 

Dziś kajdany zerwać pragniesz,

Rzecz niełatwa, uwierz mi.

Jeśli jednak wskrzesisz magię,

Całą resztę, proszę, zmilcz.

 

  • no ładnie ;).

  • Alutka

    TO jest genialne:

    „Zanim z nieba promień błyśnie
    Albo z piekła płomień łez.”

    !!!

  • Dulia88

    wpada w ucho i niesie przesłanie