Tam, gdzie lśni horyzont

Świętej pamięci Czesław zwykł mawiać, że wiersze piszą osoby chore psychicznie, jednak jego opinię możemy pominąć, przynajmniej z dwóch powodów:

Mógłbym tak wymieniać bez końca, zwłaszcza że znów dostałem tu tyle miejsca, łapcie więc teraz najnowszy wiersz, który kiedyś, głęboko w to wierzę, stanie się pełnoprawną piosenką, z moją osobą za perkusją. Napisane pod nieustającym wpływem pana Seweryna Krajewskiego, niedawnej wyprawy wakacyjnej i wespół z niekończącym się potokiem myśli.

♪♪♪

Gdy zmierzch słońca, nad jeziorem

Łodzie już ku brzegom gna

Smutny żeglarz, wraz z wieczorem

Chciałby zaczarować świat.

 

O przyrodzie, tej mazurskiej

Opowiadać zaczął wnet

By sprowadzić szczery uśmiech

I nostalgii cichy zew.

 

Ref.

Czas zatrzymać się, przemyśleć

Zanim życia przyjdzie kres

Zanim z nieba promień błyśnie

Albo z piekła płomień łez.

 

Chciałbyś gnać za swą tęsknotą

Uśmiech dnia, nowego dnia

Gdy opływał świt beztroską

Wieczór ciał przynosił żar.

 

Dziś kajdany zerwać pragniesz

Rzecz niełatwa, uwierz mi

Jeśli jednak wskrzesisz magię

Całą resztę, proszę, zmilcz.

 

  • no ładnie ;).

  • Alutka

    TO jest genialne:

    „Zanim z nieba promień błyśnie
    Albo z piekła płomień łez.”

    !!!

  • Dulia88

    wpada w ucho i niesie przesłanie