Kiedy kibel masz zatkany…

Miejsce akcji: plebania, wschód Polski.

Bohaterowie farsy-dramatu:

  • Pan Mirek – przykościelny ogrodnik oraz „złota rączka”, a przynajmniej sam o sobie lubi tak myśleć; człowiek prymitywny i ograniczony, wykazuje skłonności do wpadania w amok,
  • Ksiądz, Heniek – ksiądz proboszcz,
  • Gospodyni – w domyśle, to ona wezwała pana Mirka i najprawdopodobniej sama zatkała kibel,
  • Bohater nieobecny: Buster – gdyby on tam był, sprawa znalazłaby swój happy end. Jak zawsze.

Fotografia muszli klozetowej zatkanej: w trosce o szeroko pojęte dobro czytelników – brak.

Fotografia muszli klozetowej po zabiegach pana Mirka (rzut od spodu):
kibel

Tragifarsa:


Gdy u Heńka kibel zatkasz

Pana Mirka wnet załatwiasz

Ten ochoczo, jak szczeniaczek

Rzuca wszystko: już, zobaczę!

 

Drapie się po chwili w głowę

Co?! Metody pokojowe?!

Ja wam kibel zaraz przepcham

Jestem super, nie wymiękam

 

Panie Mirku, delikatnie

Księdzu forsy przecież braknie

Ksiądz majętny, proszę Pani

Tylko trwoni ją w otchłani

 

Zaraz drutu tu przyniosę

Jeśli trzeba, nawet kosę

Młotem, dłutem i kilofem

W mig rozwalę każdą fosę

 

Na nic jednak te zabiegi

Heniek przyszedł na przeszpiegi

Panie Mirku, jak tak można?

Czy nie lepiej tu z ostrożna?

 

Proszę księdza, ja chłop prosty

W muszlę wkładam przyrząd ostry

Tłukę, walę i poruszam

Kuźwa! Kibel wnet obruszam!

 

I tak działa, dokazuje

Nic już nas nie uratuje

Nawet Heńka zatwardzenie

Przeszło nagle w rozwolnienie

 

Jezus Maria, co się dzieje!

Jakież cuda przy kościele

W krzaki każdy dzisiaj lata

Bo pan Mirek figla spłatał.

  • Alutka

    Haha no tak, zabrakło tam naszego Bustera – bohatera domu! 😀 Zajebisty wierszyk!!!

  • Poeta 🙂

  • ha ha ha, McGywer z tego Mirka, to nie jest…. :))))))
    Heńka szkoda, bo wiadomo, że w takim wypadku, rozwolnienie gorsze niż zatwardzenie…
    zajebisty wierszyk… :)))))

  • watercolor

    Dobre!

  • Daisy

    Taki facet to skarb. Nie, nie pan Mirek 😛 Buster: pisze, gra, śpiewa, rymuje, pralkę naprawi, pracuje… a i ponoć w sekretach alkowy obeznany przednio 😉